Wychodzimy z muzeum. Z wzniesienia, na jakim się znajdujemy, oglądamy panoramę miasta; u naszych stóp rozległa równina sięgająca aż po brzeg morza. W głębi — ku zachodowi, rozciąga- jące się daleko lasy półwyspu przytorskiego. Na ich tle wieża wiertnicza, przy pomocy której bada się pokłady geologiczne wyspy.